Dlaczego jestem wredną suką


Zawsze miałam wysokie poczucie wartości. I to nie na wyrost, nie na zasadzie, że jestem wszechwiedząca itd.
Po prostu znam swoją wartość. Podobam się sobie. Wiem że mam charakter i własne zdanie, mam świadomość swoich wad i zalet.

Moje podejście do życia znacznie się różni od podejścia prawie wszystkich znanych mi ludzi.
Nie zawracam sobie głowy durnotami i nie szukam problemów na siłę, nie wyciągam ich z dupy i nie rozrzucam po wszystkich. Jestem daleka od stereotypowej polskiej mentalności typu: „co u Ciebie?” – „a wiesz, stare biedy”. Kurwa mać.
Przepraszam, że żyję i że wkurzam Cię bardziej lub mniej, nienawidzący samego siebie człowieku. Jeżeli od początku zaczynasz rozmowę że Ci nic nie idzie, cały świat sprzymierzył się przeciwko Tobie i jakie to wszystko niesprawiedliwe, to nie dziw się, kiedy nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego. Nie będę brać na siebie Twoich problemów. Nie ma sensu doradzanie Ci, bo wszystko od razu ripostujesz i zalewasz żółcią, żalem na zawołanie.
Tak więc nie, nie chcę marnować czasu na rozmowę z Tobą, bo najwyraźniej jestem człowiekiem bez empatii – ergo jestem wredną suką.

Nienawidzę ludzi dwulicowych. Tu mnie ślinisz, tam mi dupę obrabiasz. Nie lubię jak jesteś fałszywy i udajesz na siłę, że masz lepiej ode mnie. Ja nie biorę udziału w Twojej chorej konkurencji, nie walczę o złoty medal dla kretyna roku.
Kiedy Cię pytam jak się czujesz i jak idą interesy, to znaczy że naprawdę mnie to obchodzi i to nie w złośliwy sposób. Ale w momencie gdy odpowiadasz mi że srasz pieniędzmi, a za chwilę się odwracasz i na to samo pytanie odpowiadasz innym, że już gorzej być nie może – jest to dla mnie wyraźny sygnał, że próbujesz być lepszy ode mnie za wszelką cenę lub wzbudzić we mnie zazdrość. Dlaczego? Czemu jesteś zawistny i nieszczery? Co Ci da udawanie innego człowieka i próby wzbudzenia we mnie negatywnych uczuć?
Nie jestem podatna na takie zagrywki. Nie skomentuję tego wprost, a niech Ci będzie, poczuj się przez chwilę kimś. Szkoda, że w rzeczywistości czujesz się przy mnie nikim i uciekasz się do kłamstw i bajkopisarstwa.
Tak więc, nie wnikam w prawdę, bo ją dobrze znam, ale nigdy więcej nie zapytam Cię o nic, bo już mam to w dupie. Najwyraźniej jestem zapatrzona tylko w siebie - ergo jestem wredną suką.

Nigdy się nie zapożyczam. Wolę obniżyć standard życia na jakiś czas, niż zadłużyć się u obcych mi ludzi. Kiedy przychodzisz do mnie i prosisz o pieniądze, bo Ci brakuje do wypłaty a dzieci wypłakują oczy z głodu, to możesz być całkowicie pewny, że dam Ci tyle ile zechcesz. Ale jeśli za pare godzin okazuje się, że dałam Ci swoje ostatnie pieniądze żeby ratować Twój tyłek, sama zrezygnowałam z wielu rzeczy i przełożyłam niektóre wydatki na później, a Ty za moje pieniądze zrobiłeś imprezę roku(na którą by the way nie dostałam zaproszenia) – wiedz, że nigdy więcej nie możesz liczyć na moją pomoc.
I choćby teraz Twoje dzieci naprawdę nie miały co jeść, zapomnij o moim istnieniu.
Tak więc nie rozumiem cudzych problemów, jestem obojętna na potrzeby innych i pozbawiona uczuć wyższych – ergo jestem wredną suką.

Jestem otwartą księgą. Mówię co myślę, i z każdej strony możesz wyczytać moje emocje i zamiary. Uważam, że człowiek powinien być sobą mimo wszystko, nie udawać i nie bać się odrzucenia. Udając kogoś innego okłamujesz siebie i prędzej czy później zacznie Ci to przeszkadzać. Pomieszasz się w zeznaniach i zachowaniach, wyjdzie na jaw co sobą reprezentujesz. Wtedy grono Twoich ziomków może się rozproszyć, a zaufanie bardzo trudno odbudować.
Idąc tym tropem, gdy zapytasz mnie co tak naprawdę myślę, możesz oczekiwać, że powiem co tak naprawdę myślę. Nie zależy mi na tym żeby Cię zranić. Ale czemu obrażasz się gdy wypowiem swoje zdanie? Sama kiedy zwracam się po poradę, idę do ludzi którzy powiedzą mi szczerze co sądzą na wybrany temat, bo gdy pytam – to mam problem i chcę go rozwiązać w najmądrzejszy sposób. Jaki jest sens w okłamywaniu samych siebie? Szukasz utwierdzenia się w jakiejś głupocie? Idź do głupka, który myśli tak jak Ty.
Tak więc nie powiedziałam tego co chciałeś usłyszeć i wyraziłam swoje zdanie odmienne od Twojego, skrzywdziłam Cię śmiertelnie – ergo jestem wredną suką.

Ku końcowi.
Nigdy w życiu nie skrzywdziłam żadnego człowieka. Ani psychicznie, ani fizycznie, a tym bardziej emocjonalnie. Ale zauważyłam, że czasem w oczach ludzi jestem postrzegana w powyższy sposób. Nie szukam zaczepki, nie lubię gdy ludziom źle, nie chcę by coś ich bolało. Ale niestety muszę napisać, że w tym całym zachowaniu chodzi tylko o poczucie bycia gorszym ode mnie. Nie jest to schlebiające, wręcz przeciwnie. Jest mi przykro(??), że wzbudzam takie emocje, podczas gdy naprawdę pozytywnie podchodzę do wszystkich i zależy mi na dobrze innych.
Tak więc lituję się nad tymi, o których napisałam i zapewne jestem też zadufana w sobie bo czuję się od nich lepsza – ergo jestem wredną suką.



Kciuki w górę na TAK :)
źródło zdjęcia




Zobacz również

61 komentarze

  1. ...(więc) ja też jestem wredną suką :) Myślę,że mamy bardzo podobne charaktery :* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu powiem krótko, zajebiście to ujęłaś :-)
    Pomimo późnej pory pozytywnie minie obudziłaś zanim poszłam spać :-)
    Cudownej nocy i jeszcze lepszego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle czyta się bardzo przyjemnie :) grunt to zdrowe podejście do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też wychodzę z założenie, że nie powinno się pożyczać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. czasami dobrze być wredną mino wszystko:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze znać swoją wartość i żyć trzymając się swoich zasad. Grunt to być sobą, tak jak wspominasz, nie krzywdząc przy tym innych osób.
    A na własnych błędach trzeba się uczyć i wyciągać wnioski więc nic nie dzieje się bez przyczyny!
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny post :) Mam chyba podobnie, przez całe życie nie obchodzi mnie, co mówią, czy sądzą inni, noszę czerwone usta, mówię, co myślę i też nienawidzę dwulicowych ludzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoje posty , są takie szczere.
    Ja chyba nie umiem o sobie myśleć tak jak Ty ( niestety ) w sensie tej wiary w siebie, swój charakter i urodę.
    Też mam "uczulenie" na ludzi fałszywych, a niestety dużo takich wsród nas.
    Świetny post :)

    + obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie wiem czy jestem wredna suka :/ czasami tak czasami nie ,i przez to ludzie lubia mnie wykorzystywac ,czasami musze pokazac pazury zeby pokazac im swoja wartosc a i tak wiedza jak mnie zranic :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba zagryźć zęby i pokazać gdzie ich miejsce, jak masz miękkie serce to trzeba nadrabiać twardym tyłkiem :)

      Usuń
  10. mocne, me gusta! :) tracenie życia na gierki jest totalnym absurdem.
    taką suką warto być! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny tekst!
    W dużej mierze pewnie dlatego, że w całości się z nim utożsamiam :) i mało tego, jestem z tego dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny tekst ! ...i ja bywam wredną suką , "niestety" często szczera do bólu , "niestety" mówię co myślę bo nie lubię owijać w bawełnę ...tak więc taka ze mnie wredna suka i już ...ale lubię się za to :P

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby więcej takich kobiet:) pozdrawiam ;)

      Usuń
  13. czasami dobrze być wredną... a czasami wręcz trzeba ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Warto znać swoją wartość, ale szacunek do innych też jest ważny (chociaż, muszę przyznać, że niektórych ciężko szanować...) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czytać takie teksty! Wspaniale piszesz i w dodatku odnajduję tu moje poglądy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zajebiście, czytając te wszystkie komentarze widzę że jestem normalna :)

      Usuń
  16. Z przyjemnością przeczytałam! Z PRZYJEMNOŚCIĄ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewność siebie i samowystarczalność i klucz do sukcesu. A szczere słowa jeszcze nikomu nie zaszkodziły - wręcz przeciwnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. haha uwielbiam Cię! bardzo dobrze, że taka jesteś, ta okropna uległość i wszechobecne hejterstwo każdego zaczyna już dobijać, a znanie wartości samej siebie jest wręcz niespotykane.. ;) brawo! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. BEAUTIFUL

    http://iamaleena.blogspot.com.au/

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba ktoś Ci ostatnio mocno na odcisk nadepnął, że aż musiałaś to z siebie wylać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno mi nadepnąć na odcisk bo generalnie mam wszystkich takich chcących deptać głęboko ;-) każdy post jest o mnie, ale nie zawsze jest impuls który trzeba przelać na papier

      Usuń
  21. Jeśli sami nie pomyślimy o sobie, nikt o nas nie pomyśli. To jest zdrowy egoizm i nie należy mieć z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja nie mam żadnych wyrzutów sumienia :)

      Usuń
    2. to objaw socjopatii ;))

      Usuń
  22. no to mamy kilka cech wspólnych :D

    OdpowiedzUsuń
  23. w tych wypadkach które opisałaś należy być taką suką, inaczej wszyscy będą Cię wykorzystywać i eksploatować...

    OdpowiedzUsuń
  24. Amazing blog,I'm new follower hope you can follow me too xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post! Zajebiście to ujęłaś ;) szczerze Ci powiem, że chciałabym być taka jak Ty. Nie powiem, że wgl nie jestem, ale chodzi mi głównie o Twoje postrzeganie siebie. Ja często widzę w sobie same wady, choć wiem, że niepotrzebnie. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło że tak napisałaś, ale pamiętaj też, że w każdej z nas drzemie siła, która wystarczy tylko aktywować. Jesteś sobą, a to najważniejsze i na pewno nauczysz się myśleć o sobie w samych superlatywach :)

      Usuń
  26. Świetny post !

    OdpowiedzUsuń
  27. dobry tekst, nienawidzę ludzi którzy cały czas tylko narzekają zamiast coś robić a oczekują że się jest na ich zawołanie cały czas.
    a mentalność ludzi że im ch.....o to już przesada. żeby do czegoś dojść trzeba ruszyć dupę, a nie siedzieć i narzekać...

    OdpowiedzUsuń
  28. Super post,czasem trzeba być wredną,inaczej Cię podeptają :P
    uwielbiam Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Szacunek za odwagę - tak otwarcie o tym mówisz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. chyba ktoś mocno zalazł Ci za skórę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy żeby napisać co się myśli, musi ktoś zaleźć za skórę? Don't think so ;-)

      Usuń
  31. W takim razie też jestem wredną suką:D Większość rzeczy,które napisałaś zgadzają się z moimi poglądami :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Padłam :D
    I zgadzam się z Twoim podejściem.
    :):):)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ehe, to ja jestem w takim razie wrednym psem :D ? Dobrze jest znać swoja wartość!

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Praktycznie zawsze mam pozytywne intencje a jak wypowiem swoje zdanie, które jest odmienne to od razu oskarżają mnie o rzeczy, których nie zrobiłam albo wszyscy czują się urażeni. Czy ja muszę się zawsze zgadzać z rozmówcą?!
    Tak samo wątek pieniędzy. Ja już staram się nie pożyczać, bo każdy grosz jest dla mnie w pewien sposób ważny. Pożyczę komuś kasę, potem ta osoba zwleka z oddaniem, a w międzyczasie chwali się nowymi butami. Szkoda nerwów, wolę być wredną suką i zadawać się z tymi, którzy mnie rozumieją inni niech myślą co chcą mam w poważaniu ich zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  35. JAK JA KOCHAM LUDZI TAKICH JAK MYYYYYYYYYYYYYYYY! TO JESTEŚMY DWIE!
    SUPER NAPISANE, UJĘTE WSZYSTKO BEZ OGRÓDEK, KRÓTKO I NA TEMAT! I DOBRZE!
    LEPIEJ BYĆ SZCZERZE NARCYSTYCZNA ( I SŁUSZNIE) NIŻ FAŁSZYWIE SKROMNA!
    LUDZIE GADAJĄ? A NIECH OBIE GADAJĄ, JAK KTOŚ ŻYJE BY ZADOWALAĆ ŚWIAT TO NIECH ZADOWALA A PÓŹNIEJ RYCZY PO KĄTACH, ŻE NIE KORZYSTAŁ NIGDY Z ZYCIA...
    Jeju ja u ciebie zawsze się tak rozpisuję. KOCHAM TWÓJ BLOG!!! UWIELBIAAAAAAM CIĘĘĘĘĘĘĘĘĘUUUUUUUU :)

    nigdy się nie zmieniaj!!!!!
    muaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetnie wszystko pisałaś! Bardzo dobrze jeśli znamy swoją wartość a jeśli to czyni nas ''Wrednymi sukami'' to czy to coś złego? :)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/03/dont-stop.html

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialny post - oczywiście kilka cech mogę również przypisać sobie, ale większość nie, jestem jednak bardziej pokornym człowikiem. Mam też sporo znajomych, szczególnie kobiet które idealnie wpisują się w Twój opis, ale przyznam, że faktycznie to poniekąd przepis na szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
  38. No właśnie... ludzie chyba nie lubią tych, którzy dobrze się sami ze sobą czują. Zwłaszcza nie lubią ich ci, którzy sami ze sobą się źle czują. (Może masło maslane, ale mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Hmm, bardzo interesująca lektura. Ale jakże prawdziwa. Cóż, mam podobne podejście, jednak nie nazywam siebie wredną suką. Po prostu uważam, że niektórzy są tępą masą. Fakt, że oni mogą mnie uważać za wredną sukę, jakoś mnie mało interesuje, po co się przejmować opiniami innych?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za bardzo uwielbiam siebie i swoje życie żeby przejmować się zdaniem innych ;)

      Usuń
  40. Kocham Twoje rozmyślania :) Ja zawsze byłam wredną suką, w końcu jestem Skorpionicą ;P

    OdpowiedzUsuń
  41. Jakkolwiek to zabrzmi ja lubię swoją sukowatość ;) Oddałabym serce na talerzu najbliższym, ale kiedy trzeba potrafię się odgryźć i powiedzieć co myślę. Dzięki temu wiem, że mam przy sobie prawdziwych przyjaciół, a nie zakłamane gęby ;) No i jest mi łatwiej w życiu, szczególnie porównując siebie z siostrą to widzę.

    OdpowiedzUsuń
  42. wpisałam do wyszukiwarki frazę "dlaczego jestem wredną suką" myśląc o sobie i o tym, że ranię najbliższych. Przypadkowo więc trafiłam na ten blog. Tekst przeczytałam z przyjemnością, bo ma dobry styl:)
    Ale...odnoszę wrażenie, że jesteś młoda ( ja mam 50 lat). Bycie wredną suką uchodzi młodej i ładnej kobiecie. Ja młodość mam w życiorysie, teraz jestem niepiękna i gruba, do tego wredna - a to mix, który staje się niestrawny dla otoczenia...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie możesz myśleć w taki sposób! jeśli ktoś jest wredny, to nieważne jak wygląda, ta cecha dalej jest częścią jego charakteru. A dlaczego sądzisz, że ranisz najbliższych i jesteś wredna? Może po prostu źle interpretujesz swoje zachowanie. I apropos tego "bycia wredną suką", to jak zauważyłaś, mój tekst jest cyniczny, napisałam o sytuacjach, przez które inni postrzegają mnie w taki sposób. Osobiście za taką się nie uważam ;) I Ty też nie powinnaś, to co myślą inni to nie Twój problem, tylko ich. Nie bądź do siebie taka krytyczna. I nie pisz, że jesteś gruba i niepiękna. Wszystkie jesteśmy piękne, tylko nie wszystkie tego świadome :)

      Usuń

Dziękuję za opinię :)

Flickr Images

Obsługiwane przez usługę Blogger.