Biada Ci mężczyzno gdy o rocznicy zapomnisz


Ilekroć rozmawiam z przedstawicielami płci brzydkiej, za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo prostolinijnie myślą mężczyźni.
Podkreślam, że prostolinijnie, wcale nie równa się „prosto”, więc darujcie sobie lincze. Czytanie ze zrozumieniem ;-)
To co mam na myśli, to bezproblemowy system analizy danych zdobytych dziś, wczoraj, tydzień temu itd. Zazwyczaj danych, które udostępniamy im my-kobiety. System dobry, bezstresowy i bezpieczny.
Dzisiejszy post (wbrew pozorom, które może nieść za sobą treść tytułu) dotyczy nas – kobiet. I będzie mówił o tym, jak sobie poradzić z tym, żeby facet nie zapomniał, lub choć nauczył się kojarzyć, co, gdzie, jak i kiedy. Napisałam go po rozmowie z kilkoma koleżankami z pracy („koleżankami”) i po wysłuchaniu wyjętych z dupy problemów.

MĘŻCZYZNO! 
Ku pamięci. Jeśli to czytasz, to wiedz, że mimo wszystkich poniższych punktów skierowanych do kobiet, powinieneś pamiętać o wszystkim, nawet o tym o czym same nie pamiętamy. Nie czuj się urażony, ale też  nie myśl, że jesteś świętą krową. To nie są przeprosiny. Staram się jedynie uspokoić Twoje naturalnie rozbuchane ego. Noś przy sobie kalendarz, lub zadbaj o więcej RAMu. Inaczej będziesz musiał korzystać z przechodzonych modeli o obniżonym standardzie.

KOBIETO!
  1. Facet nie planuje tak dalekiej przyszłości jak my. Póki ma co jeść, gdzie spać, pracować i się podziać na dłuższą metę, nie musi się martwić. Nie analizuje na siłę, nie histeryzuje i nie panikuje przy najbliższej okazji. Tych kilka zdań pewnie pozwoliło Ci zrozumieć, że jesteśmy zupełnie inne.
  2. Nie możesz wymagać od swojego mężczyzny, że będzie Ci czytał z czoła. No chyba, że naprawdę sobie na nim wszystko napiszesz. Ale możesz wymagać by zapisał sobie w swoim magicznym telefonie / iphonie czy co tam jeszcze może mieć, że za tydzień o tej porze ma się stać coś ważnego.
  3. Jeśli nie chcesz się niemiło rozczarować, możesz zapytać 2 dni wcześniej, co w ten dzień będziecie robić. Nawet jeśli do tej pory Twój luby o tym nie pamiętał, przypomnisz mu. Który mądrzejszy, uda, że wie o co chodzi i że już coś zaplanował. Ten głupszy po prostu dopyta o szczegóły i zapisze je gdzieś na dłoni.
  4. To, że facet nie pamięta o rocznicy lub innej ważnej dla Ciebie dacie, nie wynika z tego, że już Cię nie kocha. Po prostu te daty, które same przeżywamy i które dla nas są mega ważne, dla niego mogą być kolejnym dniem z życia. Natomiast z rocznicą jest inaczej. To powinno być ważne też dla niego. Więc jeśli taki dzień nie znaczy dla niego zupełnie nic i uważa, że nie macie czego świętować, to zmień faceta.
  5. Data rocznicy jest jedna i niezmienna. Ale gdy mnóstwo spraw na głowie i niespełnionych obowiązków, dopuszczalne jest przesunięcie świętowania o dzień, czy dwa, prawda? Nie jest to powód do kłótni. Nie można oczekiwać, że ktoś rzuci pracę, pomoc chorej mamie, obowiązki nie do odłożenia itp. Cierpliwość to domena kobiet, zawsze czekamy na spełnienie marzeń, na tego jedynego... Nic nam się nie stanie jak poczekamy dwa dni dłużej.
  6. Kiedy Twój facet zapieprza dniami i nocami aby utrzymać rodzinę i zapewnić Ci te wszystkie błyszczyki, pantofelki, bransoletki i inne gówna bez których spokojnie się obejdziesz – będziesz chorą jędzą gdy wypomnisz mu, że nie pomyślał o zorganizowaniu romantycznej kolacji przy świecach. Rusz tyłek i zrób mu kolację niespodziankę, to też jego dzień. Związek to partnerstwo, znasz takie słowo?
Wrr, musiałam to z siebie wyrzucić. Ile można słuchać ludzi, którzy udają nieszczęśliwych? Ileż można jęczeć, jak to jest źle i jak życie podłe. Ile razy mam im powtarzać, że zła energia puszczona w obieg prędzej czy później powróci? Że kiedyś karma tak im skopie dupę, tylko po to aby pokazać, co to znaczy prawdziwe nieszczęście? „Mój facet zapomniał że jutro nasza rocznica”, „kupił mi tylko kwiatka”. BITCH PLEASE!




Zobacz również

53 komentarze

  1. Jestem mentalnie facetem... też mam problem z datami! :)

    PS: Wg mnie prosto i prostolinijnie to jednak komplementy. Sama nie lubię komplikować (co nie znaczy, że nie komplikuję prostych spraw - jestem kobietą, tak?:). Niemniej gorzej byłoby, gdyby to myślenie było prostackie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też zarzucają że więcej mam z faceta niż z kobiety :P

      Usuń
    2. może ten rocznik tak ma? ;)

      Usuń
    3. myślę, że bardziej my tak mamy :P

      Usuń
  2. - Jak zapamiętać, kiedy wypada rocznica Waszego ślubu?
    - Wystarczy raz o niej zapomnieć
    Ja nie świętuję żadnych dziwnych dat, typu rocznica pierwszej randki, czy pierwszego pocałunku. Tylko urodziny, a po ślubie będzie musiał zapamiętać jeszcze rocznicę. I On pamięta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, że są wyjątki - praca, pomoc chorej mamie np jak napisałaś, a rocznica nie zając, przez 2 dni nie ucieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha jesteś wielka :) cała prawda, mężczyźni i kobiety to dwa różne światy i całkiem inaczej postrzegamy świat, nie można oczekiwać od siebie nawzajem cudów, czasem wystarczy wprost porozmawiać czy samemu zaskoczyć partnera ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! Cała prawda ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. heh dobre dobre ,swietny post moj chlop ostatnio zgubil prawie cala pamiec RAM :D :D
    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, niektórzy zapominają, co tak naprawdę jest ważne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórym się pojebały priorytety po prostu ;)

      Usuń
  8. wszystko się zgadza;)) no niestety my sobie bardziej komplikujemy w głowie niż oni:)
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm generalnie to ja muszę pamiętam o wszystkich datach ale jak na razie nie zdarzyła się mężowi taka gafa, zeby zapomniał o rocznicy albo moich urodzinach:D

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha, moj maz nawet nie probuje zapominac o rocznicy bo ja juz dwa miesiace przed regularnie u przypominam :P

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe, a mnie się zawsze wydawało, że mężczyźni, którzy tolerują takie zachowania ze strony swoich partnerek sami są sobie winni - na świecie jest mnóstwo normalnych kobiet i jeśli ktoś kogoś źle traktuje, to po co się męczyć - można wymienić na model rozważny, rozsądny i poukładany.
    roszczeniowa postawa jest patologią i jeśli człowiek źle się czuje w towarzystwie osób, wokół których trzeba skakać (nie zawsze są to kobiety, mężczyźni też się zdarzają - uwierz mi, wiem z autopsji ;)), to lepiej po prostu zmienić "towarzystwo" ;)

    życie powinno być proste!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy dokładnie takie samo zdanie na ten temat! jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz ;)

      Usuń
  12. Świeeeetny post!
    za powoli zaczynam się przeobrażać mentalnie w faceta:P hahaha

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kiedyś pamiętałam każdą datę teraz? hmmm luki w pamięci i sama zapominam więc wiem, że jeśli Pawciowi się zapomni to nic się tam nie stanie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny tekst! Zakończenie mistrz :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. W Puławach, w parku przy pałacu Marynki :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie to ujęłaś :) Super tekst!!! Czasami kobiety pamiętają i chcą świętować rocznice dziwnych zdarzeń (pierwszy pocałunek, zaręczyny, dzien planowanych zaręczyn, dzień pierwszej planowanej daty ślubu, którą jednak przełożyliśmy, więc poświętujmy też i tą faktyczną bla bla bla). Ja ostatnio zapomniałam o rocznicy ślubu, mąż mi przypomniał :) Może nie zapomniałam, ale daty mi się przestawiły, nie wiem skąd miałam przeświadczenie, że to kilka dni później :D Przecież jesteśmy tylko ludźmi, można zapomnieć, można nie mieć kasy i nie kupić złotej bransoletki tylko bukiet tulipanów, i też jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem kobiet które chcą świętować miesięcznice pocałunku, albo rocznice pierwszej randki.... a później się dziwią że facetowi z głowy te daty wylatują, albo najzwyczajniej w świecie coś się mu popieprzy :)

      Usuń
  17. Mój facet akurat wyjątkowo dobrze pamięta datę rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hahaha :D Post jest GENIALNY !! :)

    na szczęście mój mężczyzna bardzo rzadko zapomina o ważnych datach. Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety większość z nich nie pamięta. Ale ja nie narzekam na to bo też lepsza nie jestem :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Moj Ukochany zawsze pamięta o Tych datach i wiecej:) lepszy trafić mi się nie mógł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na swojego męża również nie narzekam, ale czasem problemy niektórych mnie po prostu zabijają, musiałam o tym napisać :)

      Usuń
  21. Prawda jest taka,że nawet jak mu przypomnisz tydzień przed, dwa dni przed a potem jeszcze dla pewności na dzień przed to ,,po ciężkim dniu'' jaki może go spotkać w dniu ,,0'' i tak zapomni... o czym przekonałam się na własnej skórze w Walentynki tego roku:) Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  22. ehehe bitch please... dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. mój może i pamięta ale twierdzi, że po co się spinać na siłę w jakieś dni skoro przez cały rok może być miło... coś w tym jest :-) aczkolwiek kwiatka miło by było dostać w jakąś rocznicę :-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Swietny post! Bardzo zyciowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawy post:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/03/let-go-for-tonight.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój facet (jak i mój brat :D) mają wspaniały dar na ustalanie rocznic i innych ważnych rzeczy tego samego dnia, którego się urodzili... tylko miesiąc się różni wiadomo :D I tak 24 lutego jest to, 24 lipca to, a 24 innego jest jeszcze co innego :D Niedługo zapełni się cały rok więc trzeba być przygotowanym w każdym miesiącu :D Ale jak ostatnio usłyszałam, że "walentynki spędziliśmy dopiero 15 lutego!", wcześniej wspomniane "kupił mi tylko kwiatka!" to.. ręce opadają :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój mężczyzna akurat pamięta data i bardzo dobrze, zawsze dostane jakiś mały upominek. :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Fantastyczny blog!

    Obserwujemy?
    takimamkaprys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obserwuję tylko blogi, które mnie interesują;-)

      Usuń
  29. haha :D Świetny tekst,całkowicie się z Tobą zgadzam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. U nas to ja zapominam o rocznicach. nigdy nie pamiętam dat. Mój chłopak jednak pamięta zawsze... na szczęście mi tego nie wypomina. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Każdy czasem czegoś zapomina :) Po co się sprzeczać i kłócić o drobnostki :)
    Wkurza mnie też to, że często babki nie doceniają rzeczy, które dla nas facet robi i chcą więcej i więcej i więcej.. Głupota! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się z Tobą :) Choć czasem nawet mówisz w prost to facet i tak nie rozumie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja za to czasem pamietam takie drobiazgi, że mój mąż się śmieje, że mogłabym powiedzić kto w co był ubrany rok temu :-)
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. My mamy rocznicę w Walentynki, a o Walentynkach jednak dość trudno zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Twoja szczerość, oburzenie wobec idiotów w pracy (za przeproszeniem) i wiele innych czynników sprawiają, że to faktycznie powinno trafić do dużej grupy ludzi. Niestety ludziom można coś uświadamiać, a oni i tak robią swoje ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny post ! Wiem, wiem, że się powtarzam ale jest świetny!!! :))))

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny post! Ja nie zmierzyłam się jeszcze z tym problemem dosadnie;))

    OdpowiedzUsuń
  38. Co tu się facetom dziwić...sama nam problemy z zapamiętaniem imienin,urodzin itp. Dlatego wszystko dokładnie zapisuje w kalendarzu,a oprócz tego jeszcze z elektronicznym "piep piep" w telefonie :D No ale rocznica...niech tylko by spróbował!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny wpis! cała prawda, mężczyźni i kobiety to dwa różne światy...

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój facet zapomniał o naszej rocznicy, cały dzień się nie odzywałam i nie byłam zła bo był zajęty swoimi grami na komputerze,a wiem,że mu zależało.
    Kilka minut przed północą poszłam spać,ale wczesniej napisałam mu o tym i dodałam,że wszystkiego najlepszego w naszą kolejną rocznicę. Zadzwonił rano i przepraszał, ja odpowiedziałam,że spoko, ale powiedziałam coś w stylu, że już się nic nie chce ci starać.. to stwierdził, że nie będzie się przede mną płaszczył bo to dla niego zwykły dzień i nic ważnego. Powiedziałam,ze w takim razie nie przyjmuje przeprosin i nie rozmawiamy już tak cały dzień. Co o Tym powiecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro nie będzie się przed Tobą płaszczył mimo że Cię zranił, to gdzie mu zależy? kopa mu w dupę, po co Ci obrażalski chłop, dla mnie nie rozmawianie z sobą dłużej niż pare minut po kłótni/sprzeczce to chora sytuacja. Chcesz w takiej tkwić? Znaj swoją wartość ;)

      Usuń

Dziękuję za opinię :)

Flickr Images

Obsługiwane przez usługę Blogger.